Wieczorna kontrola drogowa w Wieluniu zakończyła się zatrzymaniem 24-letniego mężczyzny i poważnymi zarzutami.
To, co początkowo wyglądało na rutynową interwencję policji, szybko przerodziło się w akcję, która może przekreślić przyszłość młodego mieszkańca regionu. Teraz grozi mu nawet 3 lata więzienia.
Do zdarzenia doszło 8 maja na terenie Wielunia. Funkcjonariusze z wydziału patrolowego zatrzymali do kontroli samochód marki BMW. Już od pierwszych chwil ich uwagę zwróciło dziwne zachowanie jednego z pasażerów. 24-latek był wyraźnie zdenerwowany, unikał kontaktu wzrokowego i zachowywał się tak, jakby za wszelką cenę chciał coś ukryć.
Policjanci postanowili dokładniej sprawdzić pojazd oraz osoby znajdujące się w środku. Ich podejrzenia okazały się słuszne. W trakcie przeszukania mundurowi odnaleźli zawiniątko z suszem roślinnym. Przeprowadzone na miejscu badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczona substancja to marihuana.
Jak ustalili funkcjonariusze, narkotyki należały do 24-letniego pasażera BMW. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc. Następnego dnia usłyszał zarzut posiadania środków odurzających zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.
Choć dla wielu mogło to wydawać się „niewielką ilością”, konsekwencje mogą być bardzo poważne. Polskie prawo w takich przypadkach jest bezwzględne — za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Teraz o dalszym losie młodego mężczyzny zdecyduje sąd.
Mieszkańcy Wielunia nie kryją zaskoczenia całą sytuacją. Policja podkreśla natomiast, że podobnych interwencji jest coraz więcej, a walka z narkotykami pozostaje jednym z priorytetów funkcjonariuszy.
źródło: asp. sztab. Katarzyna Grela/KPP w Wieluniu
