Wieczór 17 maja, w okolicach miejscowości Bieniec, zamienił się w dramatyczną walkę z żywiołem.
Ogień błyskawicznie objął setki balotów słomy składowane na polu, a gęsty dym był widoczny z daleka. Mieszkańcy z przerażeniem obserwowali akcję ratunkową obawiając się, że płomienie rozprzestrzenią się na kolejne tereny.
Strażacy przez długi czas walczyli z pożarem, próbując opanować sytuację i nie dopuścić do jeszcze większej tragedii.
17 maja 2026 roku wieluńscy mundurowi otrzymali informację o pożarze balotów słomy w miejscowości Bieniec. Z oświadczenia przybyłych na miejsce strażaków wynikało, że mogło dojść do podpalenia słomy.
Na miejscu patrol ustalił z relacji świadków, że w pobliżu miejsca pożaru chwilę wcześniej widzieli 39-letniego mieszkańca powiatu wieluńskiego, który już kiedyś dokonywał podpaleń i w związku z tym był skazany prawomocnym wyrokiem. Natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny.
Na polnej drodze pomiędzy miejscowością Pątnów i Dzietrzniki napotkali dzielnicowego aspiranta sztabowego Damiana Pęcherza, który w dniu wolnym od służby, wiedząc o zdarzeniu i będąc akurat w pobliżu, ujął podpalacza a następnie przekazał patrolowi Policji.
– informuje st. asp. Katarzyna Stefaniak z KPP w Wieluniu
Skutki pożaru okazały się bardzo poważne. Ogień strawił około 350 balotów słomy a wartość strat oszacowano na blisko 20 tysięcy złotych. Dla właściciela gospodarstwa oznacza to nie tylko ogromne straty finansowe, ale także utratę efektów wielomiesięcznej pracy.
39-latek w chwili zatrzymania był kompletnie pijany. Badanie wykazało, że miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu. Noc spędził w policyjnym areszcie a po wytrzeźwieniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wieluniu, gdzie usłyszał zarzut zniszczenia mienia poprzez podpalenie. Śledczy skierowali również wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu.
źródło: KPP w Wieluniu
