Kultura | Edukacja | Kronika 112 Sport i rekreacja | Inwestycje

Reklama

Jesteś zainteresowany zareklamowaniem się w naszym serwisie?
Sprawdź dostępne możliwości współpracy!

Oferta reklamowa

Kontakt

Masz ciekawy temat? A może jakieś pytania?

Kontakt

W Wieluniu zainstalowano relikwie błogosławionego Carla Acutisa

29 czerwca 2021 | Wydarzenia

Niedziela 27 czerwca zapisała się w kronice parafii p.w. św. Stanisława BM w Wieluniu jako dzień uroczystego wprowadzenia relikwii błogosławionego Carla Acutisa (1991-2006) do kościoła pod tym samym wezwaniem.

Relikwie wraz z towarzyszącym im wizerunkiem błogosławionego w uroczystej procesji wprowadził do świątyni ks. bp Andrzej Przybylski w asyście ks. proboszcza Janusza Parkitnego, wikariuszy, młodzieży, dzieci pierwszokomunijnych i pocztu sztandarowego Akcji Katolickiej.

Wprowadzeniu relikwii i zainstalowaniu ich na ołtarzu wystawienia towarzyszyła pieśń ku czci błogosławionego: „Carlo Przyjacielu,/prowadź nas do celu!/Eucharystii drogą/Prowadź nas do Boga Carlo nasz Patronie/miej nas w obronie,/oręduj za nami, /u niebieskiej mamy”.

Zarówno pieśń jak i czytania tekstów liturgicznych prowadziła schola i dzieci pierwszokomunijne.

O tym, by relikwie Carla Acutisa przybyły do parafii św. Stanisława zdecydowaliśmy podczas ubiegłorocznego Adwentu. Stało się to w czasie z jednych Rorat, bardzo krótko po jego beatyfikacji, która dokonała się 12 października 2020 roku.

Sądziliśmy i sądzimy, że będzie On Patronem naszych dzieci i młodzieży i że będzie im wszystkim błogosławił.

– mówił ks. Janusz Parkitny

Jak mówił ks. bp Andrzej Przybylski relikwie miały wielkie znaczenie dla ludzi średniowiecza, wiele miast zabiegało wtedy o wprowadzenie do swoich świątyń relikwii świętych by orędowali za miastem u Boga. Tak do Krakowa trafiły relikwie św. Floriana, do Wenecji relikwie św. Marka. Wszędzie gdzie były, miały dawać błogosławieństwo.

Zanim przybliżymy postać błogosławionego Carla zastanówmy się, co znaczą słowa „został błogosławiony”. Spójrzmy na twarz Carla. Gości na niej uśmiech, poczucie szczęścia, bo błogosławiony to człowiek szczęśliwy i dobry.

Takim właśnie był błogosławiony chłopak – Carlo Acutis. Został błogosławionym nie dlatego, że po krótkim życiu trafił do nieba ale dlatego, że bardzo ukochał Boga i odczuwał Jego piękno oraz żył tak, że sam był piękny w Jego oczach.

Bóg w życiu Carla zawsze był na pierwszym miejscu. Carlo mówił (wspomina mama), „że Boga nie trzeba szukać daleko i jeździć za Nim lub Jego cudami, jest On obecny w każdym kościele, a cuda w nas”. Miłość do Boga i Eucharystii przekazał dzięki Internetowi aż na 5 kontynentów.

Bóg jest pierwszym dobrym i błogosławionym. W naturze Boga leży błogosławieństwo i dobro, pragnienie dobra dla człowieka i świata. Bóg nie chce dla człowieka doświadczenia śmierci, stworzył go przecież do nieśmiertelności.

Przykładem są dwie postaci z dzisiejszej Ewangelii, uzdrowiona kobieta i wskrzeszona córka Jaira.

– mówił w homilii ks. bp Andrzej Przybylski

Carlo oswoił swoją śmierć. Ofiarował ją za Kościół i papieża. Przed samą śmiercią, która nastąpiła 12 października 2006 roku, napisał:

„Cieszę się, że umieram tak wcześnie.
Bo nie zmarnowałem ani minuty życia na rzeczy,
Które nie podobałyby się Bogu?”

Wzorem dla Carla był święty Franciszek z Asyżu i jego zachwyt pięknem przyrody, stąd pragnienie, by po śmierci spocząć w Asyżu.

Zofia Białas/kultura.wielun.pl

Copyright © 2017-2021 Kocham Wieluń