Kultura | Edukacja | Kronika 112 Sport i rekreacja | Inwestycje
Spectrum-IT partner Comarch, kasy fiskalne, serwis komuterowy, Wieluń

Reklama

Jesteś zainteresowany zareklamowaniem się w naszym serwisie?
Sprawdź dostępne możliwości współpracy!

Oferta reklamowa

Kontakt

Masz ciekawy temat? A może jakieś pytania?

Kontakt

Wieluńscy sportowcy reprezentujący Polskę na 4 miejscu we włoskich zawodach Adriatic Games

26 sierpnia 2019 | Sport

W zawodach Adriatic Games we Włoszech polska drużyna składająca się z braci Maćka i Kamila Barańskich oraz Marcina Kalandyka ze Słupska wywalczyła 4 miejsce w najwyższej kategorii „RX”.

W zawodach we Włoszech uczestniczyło 28 trzyosobowych drużyn, do półfinału weszło 14 a finału jedynie 8.

Maciej Barański już od lat zajmuje się kulturą fizyczną a zawodowo od trzynastu. Sport zaczął uprawiać w dziewiątym roku życia gdy zaczął grać w piłkę ręczną. Po dziewięciu latach doznał kontuzji i zrezygnował z gry zespołowej na rzecz siłowni. Po kilku latach przeszedł pierwsze szkolenia a od pięciu lat działa w Wieluniu jako Kuźnia sylwetki.

Od pewnego czasu organizuje eventy, sam wspiera ćwiczących i kładzie nacisk na nauczanie i kształtowanie kultury fizycznej.

Nie stanęliśmy na podium ale miejsce było bardzo dobre. Jesteśmy bardzo zadowoleni bo mieliśmy czwarte miejsce na zawodach Adriatic Games we Włoszech. Startowaliśmy tam w drużynie z bratem Kamilem i kolegą Marcinem Kalandykiem ze Słupska.

Pojechaliśmy tam z założeniem aby być w finałowej ósemce bo taki był finał. Najpierw było cięcie z liczby 28 drużyn w półfinale na 14 i w finale na 8. Udało nam się wywalczyć czwarte miejsce.

Z tym miejscem wchodziliśmy do półfinału i finału więc całą główną robotę zrobiliśmy wcześniej. W półfinale i finale zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze i potwierdziliśmy to miejsce.

Często z zewnątrz mówi się, że zawodnik nie jest zadowolony, czwarte miejsce to to najgorsze. Wcale tak nie jest, szczególnie, gdy się wie ile włożyło się w to pracy aby być na tym czwartym miejscu, ile to czasu i wyrzeczeń kosztowało, no i i widzie się też rywali…

Nie ma czego ukrywać: na tamten czas, w którym byliśmy na zawodach we Włoszech, nie było możliwości abyśmy to my wskoczyli do tej trójki. Rzeczywiście te trzy drużyny, które były przed nami wykonały taka pracę, że nigdzie im się noga nie powinęła i ukłony w ich stronę bo zrobili bardzo dobrą robotę.

Przy okazji wiemy już jaka była konkurencja i czemu trzeba na przyszłość sprostać. Kto wie, może jeszcze kiedyś pojedziemy i uda nam się wtedy stanąć na podium.

Dla mnie jako organizatora była to też fajna przygoda bo mogłem zobaczyć jak wygląda organizowanie takich zawodów za granicą i nawiasem mówiąc: bardzo dużych bo drużyn trzyosobowych tam było około 150-160.

W sumie to było około 450 osób, które wystartowały w pierwszy dzień a później nastąpiło to cięcie drużyn i coraz mniej było uczestników w konkurencjach. Przy tylu zawodnikach podołać temu organizacyjnie to chylę czoła a zawody były na wysokim poziomie.

Myślę, że organizacyjnie to były najlepsze zawody na jakich ja byłem.

– mówił Maciej Barański, jeden z trzech zawodników drużyny w zawodach Adriatic Games

Aby osiągnąć taki wynik wszyscy trzej musieli ciężko ćwiczyć, co było podparte latami wyrzeczeń. Zawodnicy w mediach społecznościowych dziękują za wsparcie kibiców jak i przyjaciół, którzy dotarli na miejsce zawodów aż z Wielunia.

fot. Kuźnia Sylwetki i organizatorzy Adriatic Games

Copyright © 2017-2019 Kocham Wieluń