Kultura | Edukacja | Kronika 112 Sport i rekreacja | Inwestycje

Reklama

Jesteś zainteresowany zareklamowaniem się w naszym serwisie?
Sprawdź dostępne możliwości współpracy!

Oferta reklamowa

Kontakt

Masz ciekawy temat? A może jakieś pytania?

Kontakt

Wojciech Siudmak nie tylko ozdobił artystyczne podwórko w Łodzi ale ma również plany co do Wielunia

1 września 2018 | Kultura

Wraz z końcem wakacji dobiegły końca dwuletnie przygotowania 350 metrów kwadratowych instalacji autorstwa światowej sławy malarza i rzeźbiarza Wojciecha Siudmaka.

Do projektu artystycznego podwórka przy ul. Więckowskiego 4 w Łodzi, wyremontowanego w programie „Miasto Kamienic”,  Mistrz użył grafik „Narodziny dnia” oraz „Ptaki w raju”. Mają one pozytywnie nastrajać i inspirować mieszkańców kamienic. Stąd użyte do grafiki pastelowe kolory i pozytywny wydźwięk użytych dzieł artysty. Prace projektowe, produkcyjne i instalacyjne łącznie trwały dwa lata jednak końcowy efekt robi imponujące wrażenie.

Wojciech Siudmak to Wielunianin urodzony w 1942 roku a obecnie jeden z najbardziej znanych w świecie polskich malarzy.  Artysta po ukończeniu warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych osiadł na stałe we Francji gdzie studiował w Ecole des Beaux- Arts w Paryżu. Jego płótna pełne baśniowych postaci wystawiane były m. in. na wieży Eiffla – symbolu Paryża i Francji z okazji wejścia w III Tysiąclecie, na wystawach w Londynie, Paryżu, Berlinie, Cannes, Bostonie i w największych muzeach w Polsce.

Wojciech Siudmak zasłynął na całym świecie również jako autor monumentalnej rzeźby „Wieczna Miłość” znajdującej się w parku im. Żwirki i Wigury w rodzinnym mieście artysty – Wieluniu a także statuetki Nagrody Pokoju „Wieczna Miłość”, przyznawanej przez międzynarodowe jury złożone z wybitnych osobistości ze świata nauki i sztuki.

Ten projekt zrealizowałem na zaproszenie Urzędu Miasta w Łodzi, a w szczególności pani prezydent i działu kultury. Długo wahałem się, żeby zaakceptować zaproszenie, ale zaakceptowałem ponieważ zrodziła się nowa, niezwykła technologia, której trwałość jest niesamowita. Te płyty ceramiczne mogą przetrwać aż 300-500 lat.

Trudnością podczas produkcji płyt było to, aby uzyskać odpowiedni kolor. Farby jakie tutaj używamy nie mają nic wspólnego z normalnymi farbami i dopiero ujawniają się po wypaleniu. Trzeba być wielkim specjalistą jakim jest pani Nowak, z którą współpracowałem i która wydobyła właśnie niebieskie kolory. Najtrudniejszy jest jednak kolor czerwony aby go wydobyć, bo jest tam bardzo duża domieszka złota, i nie reaguje tak jaskrawo.

Wielką tutaj przysługę wyświadczył Łodzi Tubądzin. Może on również tak wielką przysługę wyświadczyć przy memoriale Wieluniowi. Tubądzin wstrzymał produkcję normalnych, tradycyjnych kafli i dał priorytet naszej artystycznej produkcji. To niesamowicie opóźniło jego bieżącą produkcję z czym się wiążą duże straty. Ale jednak to zrobił, z czego bardzo się cieszę. To jest jego niesamowity wkład jeśli chodzi o to przedsięwzięcie.

Płyty z grafiką, na potrzeby projektu, przygotowała fabryka Ceramika Tubądzin. Jak czytamy za Grupą Tubądzin projekt ten to artystyczna instalacja inna niż wszystkie, bowiem obraz artysty został przeniesiony przez ekspertów Grupy Tubądzin na wielkoformatowe płyty gresowe, dzięki którym powstał jedyny w swoim rodzaju ceramiczny mural.
 
Obrazy „Narodziny Dnia” i „Ptaki w Raju”, które przeniesione zostały na płyty, artysta namalował specjalnie z myślą o podwórku przy Więckowskiego 4 i przyszłych mieszkańcach odnowionej kamienicy. Dzięki trwałości materiału, z którego wykonany został ceramiczny mural, pracę Siudmaka będą mogły podziwiać pokolenia łodzian.

Zrobiłem to podwórko ale długo wahałem się, czy zaakceptować tę inicjatywę, bo to podwórko jest takie trochę niewdzięczne. A było jeszcze bardziej niewdzięczne kiedy nie było odnowione. Było nawet troszeczkę opłakane.

Kiedy później zacząłem szkicować i okazało się, że możemy to wszystko wykonać na tych płytach, to zaakceptowałem. A potem łącznie zajęło nam 2 lata, aby cały projekt dociągnąć do końca.

W trakcie tworzenia myślałem o ludziach, którzy tu będą mieszkać. Jednak to jest strefa zamknięta. Ci ludzie patrzą z okien, wychodzą na podwórko, czasem wychodzą na samą ulicę. Chciałem, aby w tym zamkniętym obiegu stworzyć bardzo pozytywny nastrój.

Dlatego tak się zastanawiałem, czego tym ludziom brak? Sztuka może przynieść właśnie to, że dzieci które grają sobie w piłkę, nagle coś zauważą i coś je może natchnąć. Nawet wychodząc do szkoły zauważą coś na tyle budującego, że nabiorą pewności siebie albo radości.

Wierzę w to co powiedział Szekspir, kiedy mówił: „Mogę być zamknięty w łupinie orzecha i być panem świata”. Czyli możemy być zamknięci w takim podwórku, ale jednocześnie możemy również stać się panami naszego świata, naszego życia, dnia, naszej przeszłości i przyszłości, budując sobie jakiś swój własny świat. Coś mogą zrobić. Takie przyświecało mi motto.

Na pytanie czy nie udekorowałby Mistrz innego podwórka odpowiada, że z chęcią. Jednak najbardziej odpowiadało by mu podwórko, na którym miałby całą ścianę do dyspozycji gdzie nie było by zobowiązań, gdzie nie trzeba by było pamiętać o mieszkańcach, bo wtedy można zrobić tak bajkowy, surrealistyczny obraz, który będzie fascynował i który dawałby ludziom możliwość dużo marzyć.

Wojciech Siudmak ma wiele planów na przyszłość. Dotyczą one w dużej mierze rodzinnego miasta artysty czyli Wielunia. Mistrz nie zagłębia się jeszcze zbyt mocno w szczegóły ale specjalnie dla czytelników serwisu Kocham Wieluń uchyla rąbka tajemnicy.

Ja jestem osobiście bardzo wdzięczny Tubądzinowi gdzie przyrzeczono mi także, że nam pomogą robiąc reprodukcję na memoriał, tę reprodukcję „Apokalipsa 2 – Wieluń”. Robimy aktualnie wielki tron imperatora, który będzie miał 3,60 metra wysokości. Z tymi samymi ludźmi również zaczynam przygotowywać rzeźbę do memoriału, rzeźbę agresora.

Im dłużej o tym myślę, im więcej spotykam się z ludźmi, to jestem przekonany że my, mieszkańcy Wielunia, musimy stworzyć komitet budowy aby zbudować ten memoriał. Bez niego nasze miasto jest godne pożałowania a turyści patrzą na nas z pewnego rodzaju obrzydzeniem. Jako artystę nie interesują mnie rozgrywki polityczne tylko troska o historię Wielunia.

Jak to możliwe, że miasto, w którym zginęło tylu ludzi, nie ma żadnego memoriału?! Dziwię się, że włodarzom: jednemu, drugiemu, trzeciemu w ogóle na tym nie zależy. To przekracza wszelkie moje wyobrażenia na temat jak powinniśmy bronić naszej historii.

Obecnie jest dużo ludzi, którzy służą swoją dobrą wolą i cieszę się, że możemy to razem zrealizować i w ten sposób zachęcić mieszkańców Wielunia, aby każdy z nich w jakiś tam prosty sposób nam pomógł, chociażby samą obecnością czy poparciem.

Wojciech Siudmak bardzo prężnie zabrał się do spełnienia swoich zamierzeń. Chce aby Wieluń, przez to co przeszedł, był odpowiednio traktowany i doceniany. Chce aby turyści z całego świata przyjeżdżali do naszego miasta i patrząc na odpowiednio reprezentującą je rzeźbę zadumali się nad tragedią nie tylko Wielunia ale całej ludzkości podczas II Wojny Światowej.

Aby zapłakali nad losem pomordowanych i dostrzegli jak istotny jest pokój. Z uwagi na skomplikowany proces realizacji planów artysty koszty jego są bardzo duże. Cały projekt Wojciech Siudmak przygotował jako prezent dla swojego ukochanego miasta.  

Ja oczywiście daję rzeźbę, ale potrzebny nam jest do niej sponsor, aby ją odlać. To jest potworny wysiłek finansowy. Samą koncepcję rzeźby daję Wieluniowi ale potrzebny jest jeszcze sponsor, który sfinansowałby sam odlew.

Firma Tubądzin już jest w stanie zrobić memoriał. Ten memoriał aktualny składałby się z dwóch części: z samego memoriału, z bloku, na którym byłby rysunek „Apokalipsa 2 – Wieluń”, a z drugiej strony byłyby wszystkie nazwiska ofiar. Oczywiście w odpowiedniej scenerii.

Tym zająłby się Tubądzin i pewien pan z Katowic. Z Wielunia przydałby się ktoś, kto będzie chciał sfinansować tę rzeźbę. Mam nadzieję, że osoba o której myślę podejmie to wyzwanie. To wszystko są duże koszty a Tubądzin wszystko co zrobi to będzie w czynie społecznym pro bono publico.

Plan jest już od architekta a ja to wszystko narysowałem, aby powstała wizja globalna. Architekt to zrobi to pod względem architektonicznym.

Na uroczystość otwarcia podwórka przygotowano niezwykłą część artystyczną. „Duetu kwiatów” zaśpiewały panie w pięknych kapeluszach w kształcie klatek z ptakami, dokładnie takimi jak na muralu.Całość uświetniły również dwie tancerki i wypuszczone, białe gołębie.

Wśród licznie przybyłych gości na uroczystość nie zabrakło przyjaciół i wielbicieli wielkiego talentu artysty z rodzinnego miasta Wielunia. Swoją obecnością zaszczycili m.in. ambasadorka Wojciecha Siudmaka pani Bogumiła Czerniak wraz z mężem – radnym miejskim, dyrektor Zespołu Szkół nr 2 w Wieluniu Dariusz Kowalczyk a także były Burmistrz Wielunia Zygmunt Adamski.

Wśród gości znalazł się także ceniony w świecie a także przez Mistrza muzyk – Wiesław Prządka, którego osobę wkrótce przybliżymy naszym czytelnikom.

Copyright © 2017-2021 Kocham Wieluń