Groźny wypadek w Wieluniu ponownie zwrócił uwagę na problem bezpieczeństwa użytkowników hulajnóg elektrycznych.
W niedzielne popołudnie, 26 kwietnia, około godziny 13:35 na ulicy Popiełuszki doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się znacznie tragiczniej.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 17-latek kierujący hulajnogą elektryczną, poruszając się po jezdni, nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i uderzył w tył Opla, którym kierowała 37-letnia kobieta.
W wyniku zdarzenia 17-latek z obrażeniami ciała przetransportowany został do szpitala na badania. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Policjanci wyjaśniają dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.
Dzień wcześniej ten sam 17-latek został ukarany mandatem karnym za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących zasad korzystania z hulajnóg elektrycznych.
– informuje oficer prasowy wieluńskiej policji asp. sztab. Katarzyna Grela
Policjanci prowadzą postępowanie mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności wypadku. Jednocześnie przypominają o obowiązujących zasadach, które jasno określają, gdzie i w jaki sposób można poruszać się hulajnogą elektryczną.
Priorytetem są drogi dla rowerów lub wyznaczone pasy ruchu. W przypadku ich braku dopuszcza się jazdę po jezdni ale tylko tam, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 kilometrów na godzinę. W innych sytuacjach możliwe jest korzystanie z chodnika jednak wyłącznie przy zachowaniu szczególnej ostrożności, dostosowaniu prędkości do pieszych i ustępowaniu im pierwszeństwa.
Wypadek w Wieluniu pokazuje, jak cienka jest granica między codzienną jazdą a poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Rosnąca popularność hulajnóg elektrycznych sprawia, że na drogach pojawia się coraz więcej niedoświadczonych użytkowników, którzy nie zawsze zdają sobie sprawę z ryzyka. Jedna chwila nieuwagi wystarczy, by doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.
źródło: KPP w Wieluniu
