Chwila nieuwagi wystarczyła, by doszło do kradzieży. 21 lutego do wieluńskiej komendy zgłosiła się mieszkanka powiatu informując, że padła ofiarą złodzieja.
Dzień wcześniej zaparkowała swój samochód przy jednej z ulic i najprawdopodobniej w pośpiechu nie zamknęła pojazdu, a na tylnym siedzeniu pozostawiła damską torebkę. Kiedy po około półtorej godziny wróciła do auta, przeżyła prawdziwy szok. Torebka zniknęła bez śladu.
W dniu 21 lutego 2026 roku do komendy zgłosiła się kobieta zawiadamiając, iż dzień wcześniej zaparkowała swój samochód na ulicy, prawdopodobnie nie zamykając go na klucz a w nim na tylnym siedzeniu pozostawiła torebkę.
Po około 1,5 godziny powróciła do pojazdu ale po torebce nie było już śladu. W torebce oprócz portfela z pieniędzmi znajdowały się dokumenty kobiety oraz telefon. 30-latek wykorzystując okazję, że pojazd został niezamknięty, zabrał torebkę wraz z zawartością.
Wieluńscy kryminalni po zgłoszeniu niezwłocznie podjęli czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy kradzieży. W dniu 25 lutego dokonali zatrzymania 30-latka, który przyznał się do zarzutu między innymi kradzieży pieniędzy w kwocie 250 zł, telefonu oraz dokumentów.
– relacjonuje st. asp. Katarzyna Stefaniak z KPP w Wieluniu
Teraz za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Ta historia jest wyraźnym ostrzeżeniem, że przestępcy nie potrzebują skomplikowanych metod ani długiego planowania. Czasem wystarczy chwila nieuwagi i otwarte drzwi, by ktoś bez skrupułów zdecydował się sięgnąć po cudzą własność.
źródło: KPP w Wieluniu
