Rok 2026 w Muzeum Ziemi Wieluńskiej rozpoczął się w niezwykle emocjonalny i poruszający sposób.
Tradycyjny Koncert Noworoczny ponownie stał się wydarzeniem, które wykraczało daleko poza ramy zwykłego spotkania z muzyką. Tym razem muzealne wnętrza wypełniło tango – taniec i muzyka, które od ponad stu lat opowiadają historie miłości, tęsknoty i namiętności, poruszając serca słuchaczy na całym świecie.
4 stycznia Muzeum Ziemi Wieluńskiej zaprosiło publiczność na wyjątkowe wydarzenie otwierające Nowy Rok w atmosferze pasji, emocji i karnawałowej energii. Stand-up muzyczny „Szymon poszedł w… tango” okazał się spotkaniem z tangiem w jego najbardziej autentycznej i szczerej odsłonie. Nie był to klasyczny koncert, lecz intensywna, emocjonalna opowieść, w której muzyka, słowo i ekspresja sceniczna przenikały się, tworząc spójną i poruszającą całość.
Centralną postacią wieczoru był doskonale znany wieluńskiej publiczności Szymon Jędruch, prezes łódzkiego Stowarzyszenia Grupa Teatralna Nota Bene. Jego interpretacje tanga miały w sobie dojrzałość, odwagę i prawdę. Był to głos męskiego serca pełnego doświadczeń, pragnień i emocji, które nie potrzebują maski ani upiększeń. Tango w jego wykonaniu brzmiało jak wyznanie, czasem czułe, czasem gwałtowne, zawsze szczere.
Na scenie towarzyszył mu zespół Maciej Kałamucki Band, którego muzycy stworzyli niezwykle sugestywną, pełną napięcia i zmysłowości oprawę dźwiękową. Skrzypce, akordeon, gitara i kontrabas splatały się w pulsującą opowieść, w której słychać było zarówno argentyńskie korzenie tanga jak i jego lokalne, bliskie nam interpretacje. Obok klasycznych rytmów zabrzmiało również łódzkie, Bałuckie tango, przypominając, że ta muzyka potrafi odnaleźć swoje miejsce wszędzie tam, gdzie są emocje.
Publiczność została wciągnięta w świat dźwięków pełnych kontrastów od subtelnej melancholii po ognistą ekspresję. Każdy utwór stawał się osobną historią o miłości, tęsknocie, bliskości i samotności. Były to opowieści, które trafiały w samo sedno ludzkich doświadczeń, budząc wspomnienia i poruszając to, co najgłębiej ukryte.
To był wieczór, który nie pozwalał pozostać obojętnym. Jedni poddawali się rytmowi, inni zamykali oczy, pozwalając muzyce prowadzić wyobraźnię. Można było dać się porwać tańcu, przeżyć ten czas w skupieniu albo podzielić emocje z kimś bliskim. Tango stało się tu językiem porozumienia, który nie potrzebuje słów.
Noworoczny koncert w Muzeum Ziemi Wieluńskiej był propozycją dla tych, którzy od sztuki oczekują głębokich przeżyć i prawdziwych emocji. To wieczór dla wrażliwych, dla poszukujących, dla tych, którzy chcą rozpocząć nowy rok w sposób intensywny i zapadający w pamięć. Było to spotkanie z tangiem, które żyje, oddycha i mówi więcej niż tysiąc słów, pozostawiając w sercach publiczności ślad na długo po ostatnim dźwięku.
źródło: MZW w Wieluniu
fot. T. Spychała/MZW w Wieluniu
