Kultura | Edukacja | Kronika 112 Sport i rekreacja | Inwestycje
Spectrum-IT partner Comarch, kasy fiskalne, serwis komuterowy, Wieluń

Reklama

Jesteś zainteresowany zareklamowaniem się w naszym serwisie?
Sprawdź dostępne możliwości współpracy!

Oferta reklamowa

Kontakt

Masz ciekawy temat? A może jakieś pytania?

Kontakt

Dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury Elżbieta Kalińska zdradziła kulisy powstania muralu na murze u Sióstr Bernardynek

1 listopada 2018 | Infrastruktura

Z inicjatywy Wieluńskiego Domu Kultury, na murze okalającym Kościół Sióstr Bernardynek w Wieluniu, powstało graffiti reklamujące najpiękniejsze budowle miasta.

Mural ma zachęcać kierowców, wjeżdżających do miasta od strony Częstochowy, aby zajrzeć do centrum Wielunia. Samo powstanie graffiti wymagało sporo zachodu u konserwatora zabytków. W natłoku spraw ciągle odkładano decyzję na później. Dopiero osobista interwencja dyrektor ruszyła całość do przodu. 

Wiosną wymyśliliśmy, że możemy tutaj zrobić mural z zaoszczędzonych środków. Chodziło o wizytówkę Wielunia w kierunku na Sieradz i Wrocław, gdzie przejeżdżają ludzie samochodami i nie wjeżdżają do centrum miasta. Wybraliśmy do namalowania najbardziej charakterystyczne miejsca Wielunia aby ktoś pomyślał, że może warto skręcić do ryneczku i zobaczyć to piękne miasto.

Ogłosiliśmy zapytanie ofertowe a ludzie nam przedstawili różne propozycje muralu. Wtedy, konsultując z Siostrami i panem Burmistrzem, wybraliśmy tę najciekawszą. Odbyło się więc wspólne posiedzenie, gdzie wspólnie ustalaliśmy jak to miałoby wyglądać. Ten mur okala klasztor i mural nie mógłby być kontrowersyjny.

Jako propozycję ktoś nam podał link do muralu, który np. kosztuje 200 tys. złotych. Trzeba mieć świadomość, że nie na wszystko nas stać. Murale, które są światowymi dziełami sztuki kosztują tysiące złotych. Na powstanie tego było nas stać i świetnie spełnia swoją funkcję, bardzo ożywił wjazd do Wielunia. 

Ktoś nam zarzucił, że to taki wyłamany mur. My natomiast chcieliśmy dobrać wszystko do konwencji muru, klasztoru, aby ten mural wtopił się i myślę, że jest teraz adekwatny do klasztoru.

Bardzo zależało nam też na akceptacji Sióstr, które podeszły do niego bardzo sympatycznie. Nie mieliśmy żadnego problemu komunikacyjnego. Siostry zapraszały nawet malujące dziewczyny na gorącą herbatkę, gdyż te dni akurat były zimne.

Niestety długo trwała akceptacja konserwatora zabytków. Mieliśmy problem, ponieważ tam w Sieradzu na nic nie mają czasu. Tak długo im się zeszło z decyzją aż w końcu sama musiałam pojechać. Osobiście poprosiłam aby trochę przyspieszyli. Była tak piękna pogoda a my nie mogliśmy nic robić, wszystko nam się opóźniło. 

Jak robimy działania takie stricte plastyczne w mieście, począwszy od galerii ulicznej, czy buty pod kinem, czy teraz mural, to teraz dopiero widzimy, jak bardzo się tym ludzie interesują, widzimy jak wielka jest potrzeba dla nas mieszkańców aby w mieście było coraz ładniej.

Jeśli ktoś ma miejsce na mural, to niech nam zgłosi. Na pewno jeszcze jakiś zrobimy bo to pięknie ożywia pejzaż miasta.

– mówiła dyrektor Wieluńskiego Domu Kultury Elżbieta Kalińska

Mural, pomimo niesprzyjającej pogody, w szybkim tempie, wykonała pracownia Wallart. Powstanie malunku na murze zajęło zaledwie kilka dni.

Podczas prac pojawił się mały zgrzyt. Ktoś zadzwonił ze skargą do Wydziału Komunikacji, że jest zablokowany chodnik. Pomimo, że przejście jest kilka kroków dalej. Wydział Komunikacji wyraził jednak pełne zrozumienie, gdyż malowanie muralu to tylko chwilowe prace.

Sami się nie spodziewaliśmy, że będzie aż tak wielki odzew. Posty i zdjęcia muralu, które udostępnialiśmy, mają ogromną ilość polubień. Widzimy jak jest to ważne dla mieszkańców, że miasto pięknieje.

Mam nadzieję, że skoro ten mural ma tak ogromnie pozytywny odzew, to że wspólnie wszyscy będziemy o niego dbać i szanować. Koszt jego powstania to 16 tys. złotych i chcielibyśmy aby przetrwał. Mural powstał nie dla nas czy Sióstr tylko dla wszystkich.

Byliśmy też pełni podziwu dla artystek tworzących mural bo trafiła im się niefortunna pogoda. Nie tylko padał deszcz ale też tak bardzo wiał wiatr, że zwiewało im puszki z farbą. Pomimo wszystko one przez cały czas niezmordowanie tworzyły.

Mural tak się podoba, że każdy idąc drogą zastanawia się jaki jest jego ciąg dalszy. Dlatego jest szansa, że wiosną pociągniemy go dalej.

– dodała specjalista ds.marketingu Magdalena Wujec

Pani dyrektor na koniec rozmowy zdradziła nam, że obecnie myślą jeszcze o drugim muralu. Na tym etapie na razie jednak nie zdradzą szczegółów. Chcą natomiast, aby tym razem było to coś zupełnie innego, aby powstało dzieło sztuki. Z tego względu, tym razem, szukają domu a nie muru i zachęcają mieszkańców do składania swoich propozycji.

Reklama

Komentarze

Copyright © 2017-2018 Kocham Wieluń